Styl ten daje nam olbrzymią swobodę aranżacyjną. Jest świetną propozycją dla ludzi lubiących śmiałe zestawienia, którzy w standardowych pomieszczeniach wystylizowanych na jeden sznyt nie czują się dobrze. Eklektyzm pobudza do działania, uruchamia wyobraźnię i napędza naszą kreatywność sprawiając, że mieszkanie czy dom staje się odzwierciedleniem naszych zainteresowań i pasji. I choć wydaje się na pierwszy rzut oka, że panuje tu totalna dowolność trzeba uważać, by kontrolowany miszmasz nie przerodził się w drażniący chaos. Umiejętne lawirowanie pomiędzy stylami to klucz do sukcesu.

Eklektyzm to nic innego jak łączenie ze sobą elementów pochodzących z różnych styli, epok czy regionów. Miesza się akcenty orientu z kulturą europejską, baroku z industrialną nowoczesnością, błyszczący glamour z sentymentalnym vintage.

Główną ideą tego stylu jest brak granic i schematów. Tutaj nie obowiązują wytyczone reguły. Nie znajdziemy też sprawdzonego przepisu na urządzenie wnętrz a tym stylu, bowiem nieskończona liczba różnych zestawień pozwala nam na setki a nawet tysiące różnych kombinacji. Bawmy się więc kolorem, fakturą i stylem. Próbujmy i eksperymentujemy, kontrastując ze sobą rzeczy, które tylko teoretycznie nie pasują do siebie.

Jak sprytnie uniknąć aranżacyjnego bałaganu? Jak zestawić ze sobą odmienne trendy? Należy przede wszystkim kierować się gustem i smakiem. Dobierając poszczególne elementy dekoracyjne, meble i kolory warto wybrać jedną rzecz łączącą wszystko w całość. (To pierwsza a zarazem ostatnia zasada, która tutaj obowiązuje, ale szczerze powiedziawszy jest definiowana na rozmaite sposoby).

Postawmy na jedną barwę, motyw, tkaninę, wzór pojawiający się w formie akcentu. Pamiętajmy, że małe szczegóły robią wielką różnicę.

Projektanci radzą, by tworząc eklektyczne wnętrze skupić się na dwóch, maksymalnie trzech stylach. Śmiało można połączyć rustykalne szafki, lampę glamour i kwiecistą tapetę w angielskim klimacie. Próbując na siłę dołożyć „coś” jeszcze, np. folkowe tkaniny, wnętrze byłoby kiczowate a tak jest stylowe i atrakcyjne.

Eklektyzm zdefiniowany przez kontrast i różnorodność musi być zrównoważony. Styl ten może kojarzyć się z bałaganem i zbytnim zagraceniem wnętrz, ale tak naprawdę wszystko jest tu przemyślane. Tutaj nie chodzi o to, by wziąć rzeczy, które lubimy i losowo je poustawiać a umiejętnie je skomponować ze sobą.

Wnętrze eklektyczne na pierwszy rzut oka przypomina zbiór zupełnie nie pasujących do siebie puzzli, ale jest to tylko złudzenie. One, bowiem muszą harmonijnie do siebie pasować jak układanka. Tworzyć coś niezwykłego, zgrabnie omijać nudę i robić wrażenie.

To, co jednym się podoba innych może przyprawiać o estetyczny niesmak – to największy problem z eklektyzmem. Właśnie dlatego, jest to styl tak bardzo osobliwy i indywidualny. Sprawia kłopoty z definiowaniem, bo jak wiadomo – o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma inne preferencje i upodobania.

Jeśli sami nie chcemy zaryzykować tworząc nieco widowiskową aranżację, możemy wybrać meble będące same w sobie eklektyczne. Pojedyncze przedmioty łączą w sobie różne wzornictwo, styl i kolor. Znajdziemy barokowe fotele z folkowym obiciek, ludwikańskie krzesła czy komody glamour bliskie nowoczesnemu minimalizmowi lub szafki w kolorach tęczy. Wybierając tak charakterystyczne meble lepiej unikać ekscentrycznych dodatków.

Najczęściej stosuje się zestawienie: nowy kontra stary. We wnętrzu dominuje nowoczesność, która zostaje przełamana podstarzałymi meblami: odrapanym krzesłem czy drewnianą skrzynią. Do takich pomieszczeń dobiera się wielowiekowe dekoracje w postaci: starych zegarów, rodzinnych portretów czy innych obrazów. Pamięjmy, w stylu eklektycznym obowiązuje bogactwo dodatków.

Sprawdzonym sposobem, ale dodajmy nie jedynym, jest pomalowanie ścian na jasny – neutralny kolor. Później czeka nas zabawa w dobieranie mebli – fotele czy kanapa mogą być z innej bajki. Podobnie jak szafki czy ława. Dowolnie łączy się różne materiały i tkaniny: aksamity, satyny, skóry, tworzywa sztuczne, drewno, metal , szkło – praktycznie wszystko.

Eklektyzm daje nam autonomię aranżacyjną, dzięki czemu na ścianach możemy zestawić beton z drewnem, wzorzystą tapetę ze szkłem lub pozostawić je „gołe”. Na podłogach często znajdziemy wielobarwne dywany. Pamiętajmy – kontrast jest mile widziany, swobodna improwizacja również, ale przesyt i przekombinowany natłok już nie.

Warto podkreślić, że kolor we wnętrzach eklektycznych odgrywa bardzo ważną rolę. Może pełnić funkcję „spoiny” lub powodować ciekawy kontrast.

Decydując się na eklektyzm jak w żadnym innym przypadku możemy być pewni, że wnętrze stanie się jedyne w swoim rodzaju. Oryginalne i niebanalne. Cel wyjątkowości osiągniemy na sto procent. Tutaj słowa „to nie pasuje”, „tego nie można zestawić” po prostu nie obowiązują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *